Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

August 11 2017

nacpanazyciem
Też chciałbym, aby przydarzyło mi się w życiu coś innego niż ja sam.
— Jakub Żulczyk – Wzgórze psów
Reposted fromnezavisan nezavisan viadoubleespresso doubleespresso
nacpanazyciem
Wszystkich nas dotyczy pytanie, jak przebudzić się z koszmaru swego życia. Nie wszyscy dostrzegają ten problem. Niektórzy są tak uśpieni, że nawet nie wiedzą, iż śpią, i nie widzą, jaką krzywdę sobie wyrządzają.
— Colin P. Sisson – Wewnetrzne Przebudzenie
Reposted fromSalute Salute viadoubleespresso doubleespresso
nacpanazyciem
Jestem zmęczona. Nieustanną czujnością, wyprzedzaniem zdarzeń, malowaniem paznokci, myśleniem o innych, dorosłym życiem, sennymi koszmarami, znienawidzoną pracą, złymi wiadomościami, codziennymi tragediami, zmienną pogodą, korkami na mieście, brakiem przewidywalności, kolejkami w sklepach, wydawaniem pieniędzy, martwieniem się o bliskich, zastanawianiem się dokąd świat zmierza. Co z nami będzie i jak te myśli zatrzymać. 
— doubleespresso
Reposted fromdoubleespresso doubleespresso
nacpanazyciem
nacpanazyciem
Ja w życiu nienawidzę jednej rzeczy. Nienawidzę zasypiać bez słowa “przepraszam”. Z mojej strony. Nienawidzę tak zwanych cichych dni. Nie pamiętam, czy u nas kiedykolwiek taki dzień się zdarzył. Jeżeli zawalę, to ja nie mogę tak po prostu zasnąć, nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, że leżymy razem i śpimy koło siebie bez słowa “przepraszam.
— Adam Woronowicz, fragment książki “Laboratorium Miłości. Tom 2: Po ślubie”
Reposted fromaggape aggape viadoubleespresso doubleespresso
nacpanazyciem
Smutno mi

June 23 2017

nacpanazyciem
Jeśli ktoś powie ci, że życie piękne jest, a mówiąc to wzruszon będzie, na pograniczu drżenia głosu, to zaopiekuj się nim, bo on  chyba, kurwa, przybył z kosmosu.
Reposted bySkydelanSkydelan

June 21 2017

nacpanazyciem
4812 ab73 500
Reposted fromkaiee kaiee viaoversensitive oversensitive
nacpanazyciem

Złap ją za tyłek, kiedy patrzy na nią jakiś facet. Złap ją za tyłek, kiedy patrzy na Ciebie jakaś kobieta.


Reposted fromthesmajl thesmajl
nacpanazyciem
Miałam zaledwie dwadzieścia parę lat, kiedy najlepsza część mojego życia się skończyła. Nie uważasz, że to straszne? Miałam w zasięgu ręki tyle możliwości, a kiedy się ocknęłam, nagle nie było niczego.
— Haruki Murakami 'Norwegian Wood'
Reposted fromkolis kolis viadoubleespresso doubleespresso
nacpanazyciem
9696 578b
Dubrovnik
nacpanazyciem
Z reguły o tej porze leżę w łóżku, czytam książki i czuję, że grzybieję od środka, że co godzinę starzeję się o pięć miesięcy.
— Żulczyk
nacpanazyciem
1344 e186
Reposted fromdailylife dailylife viadoubleespresso doubleespresso
nacpanazyciem
Jestem zmęczona. Nieustanną czujnością, wyprzedzaniem zdarzeń, malowaniem paznokci, myśleniem o innych, dorosłym życiem, sennymi koszmarami, znienawidzoną pracą, złymi wiadomościami, codziennymi tragediami, zmienną pogodą, korkami na mieście, brakiem przewidywalności, kolejkami w sklepach, wydawaniem pieniędzy, martwieniem się o bliskich, zastanawianiem się dokąd świat zmierza. Co z nami będzie i jak te myśli zatrzymać. 
— doubleespresso
Reposted fromdoubleespresso doubleespresso
nacpanazyciem
nacpanazyciem
Wiesz, kiedy miałam 16 lat to byłam w pierwszej klasie ogólniaka. Człowiek miał proste plany: skończyć szkołę, iść na studia, podbić świat. Zakochać się. I być całe życie z jednym facetem – mieć z nim dzieci. Być z nim, a nie zastanawiać się, czy lepiej nie byłoby mi z kim innym. Jeśli jakiś facet miał żonę to był automatycznie skasowany. Nie myślało się o nim wcale –  w końcu jakaś dziewczyna i on sobie przysięgali (nie ważne przed kim). Nawet jak był ciachem tysiąclecia to się nie tykało. Bo jakby się tknęło, to sumienie nie dawało spać. Zasady były proste: nie podkładało się świń. Pewnych rzeczy nie można było robić i się nie robiło: nie flirtowało się z chłopakami koleżanek. Jeśli tak to trzeba było liczyć się z tym, że wytarga Cię za włosy… Nie udawało się, że się kogoś lubi. Dużo częściej mówiło ‚spierdalaj’ przed, a nie po rozłączeniu rozmowy telefonicznej. Nie szpanowało na fejsie kasą i wyjazdami. Każdy kołował jakieś grosze – raz miałam ja, raz kto inny z mojej ekipy. Kupowało się paczkę fajek i wino i na wagarach piło je na ławce w parku. Śpiewając na głos: "Dzieci wesoło wybiegły ze szkoły..."
Miałam ostatnio taką kiepską zagwozdkę moralną i zastanowiłam się, co ta 16 latka, którą byłam, powiedziałaby o tej trzydziestolatce, którą jestem. I doszłam do wniosku, że zjebałaby mnie jak psa. Właśnie za to, że ‚dorosłość wymusiła na mnie’ wiele kompromisów. A potem z przyjaciółką (właśnie taką z ogólniaka) doszłyśmy do wniosku, że to nie ‚dorosłość’ coś na nas wymusiła. Po prostu wtedy obowiązywały zasady. Teraz zasad nie ma. To znaczy są. Ale kasuje je jedna naczelna: "Jeśli czegoś nie wolno, a bardzo się chce, to można..."

June 05 2017

nacpanazyciem
"Ojcze nasz, któryś jest niemy,
który nie odpowiesz na żadne wołanie,
a tylko rykiem syren co rano dajesz znać, że świat
ciągle jeszcze istnieje,
przemów:
ta dziewczyna jadąca tramwajem do pracy
w tandetnym płaszczu z trzema pierścionkami
na palcach, z resztą snu w zapuchniętych oczach,
musi usłyszeć Twój głos,
musi usłyszeć Twój głos, by się zbudzić
w ten jeszcze jeden świt.
Ojcze nasz, który nic nie wiesz,
który nie patrzysz nawet na tę ziemię,
a tylko codzienną gazetą obwieszczasz, że świat, że nasz świat,
trwa uporządkowany: spójrz,
ten mężczyzna siedzący za stołem, schylony
nad kotletem mielonym, setką wódki, płachtą
popołudniówki tłustą od sosu i druku,
musi wiedzieć, że ty także wiesz,
musi wiedzieć, że wiesz, aby przeżyć
ten jeszcze jeden dzień.
Ojcze nasz, którego nie ma,
Którego imienia nikt nawet nie wzywa
prócz dydaktycznych broszur piszących Cię z małej litery, bo świat
radzi sobie bez Ciebie,
bądź:
ten człowiek, który kładzie się spać i przelicza
wszystkie te dzisiejsze
kłamstwa, lęki, zdrady,
wszystkie hańby konieczne i usprawiedliwione
musi wierzyć, żeś jednak jest,
musi wierzyć, żeś jest, aby przespać
tę jeszcze jedną noc..."

— Stanisław Barańczak

May 28 2017

nacpanazyciem
"Prawdziwa miłość to nie szukanie wrażeń na boku. Miłość to wierność i oddanie drugiemu człowiekowi. To nie tylko wieczne randki i powtarzanie komuś że go kochasz. Miłość kryje się w najprostszych gestach. Gdy koledzy mówią chodź na piwo, odpowiadasz “sory stary dzisiaj siedzę z moją kobietą”. Kiedy Ona zrobi Ci do pracy kanapki, pomimo, że sama się spieszy. Kiedy On mówi żebyś zapięła pasy w samochodzie. Uczucie to okazanie zaufania. Kiedy Ona wychodzi z kumpelą do baru, nie wydzwaniasz do niej co chwila aby sprawdzić co się dzieje. To pewność, że wróci, do waszego domu, do waszego łóżka. Miłość to cicha obietnica, która mówi będę przy Tobie kiedy będzie nam razem dobrze i źle. Miłość to wzajemna pomoc, szacunek, zaufanie. Własnie w takich prostych gestach, mało znaczących znajdujemy miłość."

Oczami Mężczyzny

April 22 2017

nacpanazyciem
Jeśli pytasz mnie, czy sama miłość wystarczy aby związek przetrwał, istniał, w szczęściu przez całe Twoje życie, czy sama miłość wystarczy, abyś był szczęśliwy przez całe życie, to ode mnie tego nie usłyszysz. Miłość to czasami za mało. Jest podstawą, fundamentem i w oparciu o nią można stworzyć zdrowy, szczęśliwy związek. A relacje z kimś, to jest nieustanna praca. Trzeba ze sobą rozmawiać, trzeba się na siebie otwierać, umieć pójść na kompromis, mieć dla siebie czas, respektować swoje granice, troszczyć się o siebie, zapewniać sobie poczucie bezpieczeństwa, umieć się czasami poświęcić, zrezygnować z czegoś, docenić drugą osobę, nieustannie być dla siebie wsparciem, wyciągać wnioski z kłótni, dziękować za dobre momenty. To wszystko brzmi tak, jakby było najprostsze na świecie, ale czasami okazuje się, że w momentach zwątpienia (a te niestety zdarzają się chyba wszystkim), zaczyna brakować chęci, zapomina się o tym. Związki nie są wcale łatwe, no chyba, że to gimnazjum. Ale kiedy znajdzie się właściwego człowieka, to jego uśmiech i wspólne szczęście tylko utwierdzają w tym, że jest warto.


Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl